Wnętrza domu

jak bajecznie mieszkać




A co z naszą łazienką?

Jak już niejednokrotnie wspominałam, rozpoczęliśmy remont naszego mieszkania. Na początku mieliśmy zamiar pozmieniać wszystko od A do Z. Chcieliśmy całe mieszkanie urządzić sobie w nowoczesnym i modnym stylu. Okazało się jedna, że czeka nas tyle pracy, tyle poświęcenia i tak naprawdę wytrwałości – co tutaj dużo mówić w bałaganie, że w tym sezonie odpuściliśmy sobie generalny remont łazienki, co zresztą wzbudziło delikatny gniew mojego mężczyzny. Dlaczego? Otóż mój ukochany przyzwyczajony był do kąpieli pod prysznicem, a w naszej już łazience znajdowała się wanna, która nie miała zbyt dużych gabarytów. Wymagający mężczyzna po prostu nie wyobrażał sobie kąpieli w wannie, nic zresztą dziwnego, bo wanna nijak się miała do jego prawie dwumetrowego wzrostu.

Zdaję sobie sprawę, że kąpiel w tej małej wannie nie była dla niego przyjemna, nie była także chwilą relaksu i odprężenia, ale po prostu męczarnią. Ale niestety – ja zgodziłam się na tak wiele jego zachcianek telewizyjnych, a on zgodził się na pozostanie póki co przy dotychczasowej małej wannie w łazience. Zresztą nie cierpiał zbyt długo, bo rodzice w swojej łazience na dole posiadali brodzik z prysznicem, a ich kochany i jedyny zięć potrafił się tak sprytnie ich podpytać, że na dobrą sprawę kąpał się u nich pod prysznicem. Nawet tuż po powrocie z pracy, nie wchodził do nas do góry, tylko zbierał zakręt bezpośrednio do łazienki u rodziców, brał szybki prysznic i dopiero przychodził do nas na górę. Teoretycznie zawarliśmy kompromis, ale praktycznie mąż nie poświęcił się dla mnie, bo i tak miał to na czym najbardziej mu zależało, czyli cały zestaw telewizyjny oraz kąpiele pod prysznicem.

Tagi: ,

Podobne

Zawsze wyprowadzało mnie z równowagi, kiedy słyszałam, że ktoś jest świetnie wyspany i wypoczęty. Dostawałam wręcz białej gorączki słysząc takie słowa. Budzi to Wasze zdziwienie? Niestety tak było. Odkąd tylko pamiętam miałam po prostu pecha, aby trafić na odpowiednie dla siebie łóżko. W sklepie wydawało się wspaniałe, wygodne i jakby specjalnie pode mnie szyte, oczywiście decydowałam się na zakup takiego łóżka, ale po kilku przespanych na nim nocach okazywało się coś zupełnie innego, że wcale nie jest ono takie wspaniałe jak się na początku wydawało. I po kilku miesiącach mając nadzieję, że się przyzwyczaję do łóżka, ponownie zmierzałam do różnych sklepów meblowych w celu poszukiwania odpowiedniego łóżka dla siebie.

Któregoś weekendu wybraliśmy się z mężem nad morze, a z racji tego, że pojechaliśmy tam na jeden dzień, nocleg zarezerwowaliśmy sobie w hotelu. I to właśnie dzięki temu hotelowi trafiłam na rewelacyjne łóżko, prawda jest taka, że nie chodziło o łóżko, tylko o odpowiedni materac. Podpatrzyliśmy nazwę firmy produkującej te materace, spisaliśmy numer telefonu i zamówiliśmy sobie u nich ten niesamowicie wygodny materac. Teraz z czystym sumieniem mogę przyznać, że wreszcie wiem, co to znaczy być wypoczętymi wyspanym, a przy tym nie narzekam już na nękające mnie od dawna bóle kręgosłupa. A co najważniejsze? Rozmowa wspaniałym śnie nie wyprowadza mnie już z równowagi – wręcz przeciwnie – chętnie włączam się do intensywnej dyskusji.