Wnętrza domu

jak bajecznie mieszkać




Budujemy swój dom

Wielu wydawać by się mogło, że budowa wybudowanie domu należy do prostych procedur. W rzeczywistości okazuje się jednak, że nie jest to takie proste nawet pod kątem formalnym, gdyż do wybudowania domu konieczne jest uzyskanie pozwolenia na budowę. Planując budowę domu powinniśmy mieć to na uwadze już przy kupnie działki, gdyż oczywiście powinna to być działka budowlana, najlepiej uzbrojona, czyli taka, do której są podpięte wszystkie media, takie jak woda, prąd, kanalizacja. Nadmienić należy, że znacznie tańsze są działki rekreacyjne, jednak na nich można postawić tylko drewniany domek bez fundamentów, czyli obiekt niepraktyczny, bo jest on niezabezpieczony przed wiatrem, nie jest stabilny i umocowany.

No dobrze, skoro mamy już działkę budowlaną, wybraliśmy u architekta odpowiedni plan domu i pozwolenie na budowę zostanie zaakceptowane w odpowiednim urzędzie, a co za tym idzie plan domu również zostanie zaakceptowany, musimy odczekać całe czternaście dni i upewnić się, że żaden z sąsiadów nie wniósł sprzeciwu co do budowy naszego wymarzonego domu. Jeśli urząd nie powiadomi nas o żadnych przeciwwskazaniach dotyczących budowy, możemy śmiało brać się do tej ciężkiej i stosunkowo skomplikowanej pracy. Wykopanie fundamentów, które będą ostoją całego budynku to de facto najprostsza rzecz w porównaniu z tymi, które nas czekają. Najłatwiejsza i tak na dobrą sprawę najtańszą kwestią. Dlatego tak ważne jest, aby przy podejmowaniu decyzji o budowie domu jednorodzinnego zdawać sobie sprawę z tego, że kosztuje to naprawdę wiele pieniędzy i sił. Nadmienię jeszcze, że gdy budowa zostanie przerwana na okres dłuższy niż dwa lata, pozwolenie na budowę zostanie cofnięte.

Tagi: , ,

Podobne

Jak już niejednokrotnie wspominałam, rozpoczęliśmy remont naszego mieszkania. Na początku mieliśmy zamiar pozmieniać wszystko od A do Z. Chcieliśmy całe mieszkanie urządzić sobie w nowoczesnym i modnym stylu. Okazało się jedna, że czeka nas tyle pracy, tyle poświęcenia i tak naprawdę wytrwałości – co tutaj dużo mówić w bałaganie, że w tym sezonie odpuściliśmy sobie generalny remont łazienki, co zresztą wzbudziło delikatny gniew mojego mężczyzny. Dlaczego? Otóż mój ukochany przyzwyczajony był do kąpieli pod prysznicem, a w naszej już łazience znajdowała się wanna, która nie miała zbyt dużych gabarytów. Wymagający mężczyzna po prostu nie wyobrażał sobie kąpieli w wannie, nic zresztą dziwnego, bo wanna nijak się miała do jego prawie dwumetrowego wzrostu.

Zdaję sobie sprawę, że kąpiel w tej małej wannie nie była dla niego przyjemna, nie była także chwilą relaksu i odprężenia, ale po prostu męczarnią. Ale niestety – ja zgodziłam się na tak wiele jego zachcianek telewizyjnych, a on zgodził się na pozostanie póki co przy dotychczasowej małej wannie w łazience. Zresztą nie cierpiał zbyt długo, bo rodzice w swojej łazience na dole posiadali brodzik z prysznicem, a ich kochany i jedyny zięć potrafił się tak sprytnie ich podpytać, że na dobrą sprawę kąpał się u nich pod prysznicem. Nawet tuż po powrocie z pracy, nie wchodził do nas do góry, tylko zbierał zakręt bezpośrednio do łazienki u rodziców, brał szybki prysznic i dopiero przychodził do nas na górę. Teoretycznie zawarliśmy kompromis, ale praktycznie mąż nie poświęcił się dla mnie, bo i tak miał to na czym najbardziej mu zależało, czyli cały zestaw telewizyjny oraz kąpiele pod prysznicem.